W regionie nie brakuje specjalnych, leśnych poligonów, gdzie można pobiegać z markerem (niby-karabinkiem wystrzeliwującym kolorowe kulki) i pochować się pod krzakami lub między drzewami. - Ale nie ma tzw. poligonów urbanistycznych, gdzie można zorganizować grę np. między budynkami i samochodami. Ze starych fabryk, np. cegielni, nie można korzystać, bo grozi to niebezpieczeństwem - mówi Krzysztof Cimek z Ustronia, który od lat profesjonalnie zajmuje się paintballem. Dlatego postanowił sam stworzyć tego typu miejsce.
Nowa atrakcja powstaje w Ustroniu, między kolejką linową na Czantorię a wałami Wisły. Jak wyjaśnia Cimek, poligon będzie stylizowany na bazę wojskową, w której żołnierze zabezpieczają składowisko chemicznych substancji. Z wielkich plastikowych pojemników do transportu chemikaliów zbudowano tu już duży labirynt, gdzie będą mogli ukryć się uczestnicy zabawy. Obok znajduje się otoczony beczkami plac defilad z masztem, z którego flagę trzeba będzie zedrzeć w trakcie walki. Niebawem pojawi się także piętrowy autobus. Na terenie poligonu zostaną również zamontowane figury psów z czujnikami ruchu, które szczekaniem będą zdradzać położenie przeciwników. Cimek sprowadził już także wielki karabin maszynowy wystrzeliwujący nawet 20 kulek na sekundę i wyrzutnię niewielkich rakiet z farbą. - Wszystko będzie wykorzystywane podczas realizowanych scenariuszy zabawy - wyjaśnia. Poligon powinien być gotowy w sierpniu.